Cytat: Jest to młody gracz, przeciętny nastolatek lub o jeden poziom niżej (nomalne założenie jeżeli liczy się na popularność), nie lubiący czytać, nie przepadający za nauką, słuchający muzyki, grający w gry komputeerowe i oglądający mało ambitne filmy (z naciskiem na superprodukcje). Taki młodzieniec ma prawie żadną orientację w kulturze wysokiej, historię i literaturę zna na wyrywki (zazwyczaj lekturzy, a i to nie koniecznie; historia wojen, tudziez ogólnie militaria).
Wypowiem się jako polski nastolatek.
Stereotyp polskiego młodzieńca jaki podałeś w pierwszej części swojej wypowiedzi jest jak najbardziej prawidłowy. Nie zaprzeczę. Jednakże takiemu młodzieńcowi nie bedzie się chciało po pierwsze kupować podręcnzików do RPG, po drugie nie będzie zbierać drużyny, a już w szczególności wymyślać scenariusza. Łatwiejszym wyjście dla stereotypowego młodzieńca będzie
instalacja Diablo i nawalanie myszką gdzie popadnie, albo w lepszym wypadku
instalacja którejś części Baldura.
Przeciętny polski nastolatek grający w RPGi (w tym momencie mówię o swoim otoczneiu) chętnie sięga po książki z gatunku fanatasy, science-fiction, książki historyczne, a także inne gatunki. Ten przeciętny nieletni RPGowiec oczywiscie nielubi sie uczyć, ale czy ktoś lubi? Ten zwykły, szary młodzieniec pasjonujący się grami RPG oczywiście słucha muzyki, tak jak 99% polaków. Ten nierzucający sie w oczy, młodociany fan fantastyki oczywiście chętnie sięga po
gry komputerowe, tak samo jak wielu studentów, a nawet dorosłych. Niewyróżniający się młodzieniec ogląda mało ambitne filmy tak samo często jak klasykę kina i produkcje bardzo poważne. Ten młodzieniec zazwyczaj ma całkiem pokaźne pojęcie o historii i literaturze.
Trzeba wiedzieć, że między przeciętnym polskim młodzieńcem, a przeciętnym młodym RPGowcem jest gigantyczny przepaść. Zwykły nastolatek woli odpalić sobie na komputerze Diablo zamiast spędzać godziny z towarzyszami niedoli przędzącymi piękną, heroiczną, albo mroczną opowieść.